Euro 2012 – wideo dla miliardów


10.04.2011

Wyobraź sobie ponadmiliardową publiczność. I pomyśl, że jesteś odpowiedzialny za transmisję wideo do takiej widowni… Ogromny stres i spore wyzwanie :). Co to za projekt? Obsługa transmisji EURO 2012.

Leszek Hołda, dyrektor ds. kluczowych klientów w TP, firmie odpowiedzialnej za realizację tego projektu od strony technologicznej, jeszcze śpi spokojnie, choć od dawna mobilizacja zespołu jest na stale podwyższonym poziomie. – Pojawia się adrenalina i satysfakcja z udziału w tak niezwykłym projekcie – mówi dyrektor Hołda. Od mistrzostw dzieli nas aż 400 dni, jednak w Telekomunikacji Polskiej przygotowania idą pełną parą od dawna. We wrześniu ma być gotowe laboratorium dla UEFA z testowym środowiskiem całego systemu usług IP oraz IT.

Dlaczego TP w kontekście UEFA?

Orange i TP są oficjalnymi sponsorami Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012™, które w czerwcu i w lipcu 2012 będą odbywały się w Polsce i na Ukrainie. Firmy jednocześnie są oficjalnymi partnerami technologicznymi UEFA Euro 2012™. – To jeden z największych w historii projektów biznesowych realizowany przez TP. Tak duże wyzwanie, jak Euro, w najbliższej przyszłości już pewnie się nam nie trafi – mówi z uśmiechem Leszek Hołda. Umowa z UEFA negocjowana była przez 8 miesięcy. – UEFA miała mocną pozycję negocjacyjną, bo Mistrzostwa to bardzo medialny produkt. My także mieliśmy silne atuty, bo mogliśmy zapewnić najwyższy poziom obsługi technologicznej. Dlatego to kontrakt typu win-win, w którym obie strony wygrywają – dodaje.

UEFA przed podpisaniem umowy z TP robiła skrupulatny przegląd potencjalnych partnerów, odwiedzając ich osobiście. Weryfikacja dotyczyła wszystkich sfer działania firmy: UEFA sprawdzała przepustowości sieci i jej strukturę, doświadczenia przy dużych projektach, możliwość objęcia zasięgiem działania obszaru całej Polski, kompetencje i certyfikaty, zasoby techniczne i ludzkie itp. To, jak przypuszcza przedstawiciel TP, przeważyło na korzyść tej firmy. Zapewniało wymaganą jakość obszaru operatorskiego i możliwość pełnienia funkcji integratora, odpowiedzialnego za zarządzanie i monitorowanie infrastruktury.

Core, czyli co tak zachwyca w rozmachu

Żeby ponad miliard osób (czyli 20% ludzkości) mogło obejrzeć transmisję europejskich mistrzostw, UEFA nałożyła na TP dwa wymagania: zapewnienie prędkości transmisji rzędu 2 x 70 Gbps ze stadionów do Międzynarodowego Centrum Nadawczego oraz 2 x 140 Gbps pomiędzy Polską i Ukrainą (bo mogą się zdarzyć jednocześnie dwa mecze w Polsce i na Ukrainie, które będą transmitowane w obie strony). Od strony organizacyjnej pomysł wygląda następująco:

  1. stworzenie Międzynarodowego Centrum Nadawczego, do którego będą przekazywane sygnały audio oraz wideo ze wszystkich polskich stadionów,
  2. zapewnienie – budowanej od podstaw – aktywnej infrastruktury technicznej na stadionach (Leszek Hołda podkreśla, że część z infrastruktury pasywnej, która znajduje się obecnie na tych obiektach, zostanie wykorzystana, o ile tylko  przejdzie ona pozytywnie ekstremalne testy jakościowe),
  3. rozbudowanie sieci łączności z Ukrainą o dodatkową przepływność minimum 2 x 140 Gbps.

Te liczby okazują się jeszcze ciekawsze, gdy wejdzie się w głąb. Przepływność ma być redundantna a więc odporna na awarie, w dodatku aktywnie, czyli ruch przełącza się automatycznie, co powoduje, że realnie TP musi przygotować dwa razy większe przepływności, niż wynoszą faktyczne potrzeby :). Dodatkowego smaku nadaje wahanie UEFA, czy zapewnić transmisję 3D, o którą pytają już niektórzy z broadcasterów. Jak zapewnia Leszek Hołda, TP jest w stanie w razie potrzeby zwiększyć pasmo o przepływności 70 Gbp, o kolejne, wymagane 10.

Skąd takie gigantyczne zapotrzebowanie na pasmo transmisyjne?  UEFA zaplanowało szeroko zakrojoną obsługę medialną. Na stadionach zostaną umieszczone kamery, zapewniające transmisję w jakości HD (zamówiona przepływność jest w stanie obsłużyć ok. 20 kamer HD i 12 SD), przekazujące sygnał do Międzynarodowego Centrum Nadawczego (MCN), które będzie znajdowało się w Hali Expo przy Prądzyńskiego w Warszawie. Tam sygnał będzie ulegał wstępnej obróbce i dopiero tak przygotowany – będzie przekazywany stacjom telewizyjnym i/lub broadcasterom, którzy przy użyciu wozów transmisyjnych lub naziemnej infrastruktury będą transmitowali sygnał poprzez kanały transmisyjne do poszczególnych krajów.

Wszystkie kamery na stadionach będą kamerami UEFA, choć Leszek Hołda nie wyklucza że TVP wynegocjowała z UEFA możliwość postawienia własnej. Na oficjalnych stronach TVP można znaleźć lakoniczną informację, że telewizja posiada „wyłączne prawa do transmisji wszystkich 31 meczów Mistrzostw Europy”, będąc jednocześnie strategicznym media partnerem do promocji Euro 2012. Jeśli strategicznym, to pewnie wynegocjowali możliwość własnej transmisji :).

A co z kibicami?

To, co napisałam, wyraźnie wskazuje na preferencję mediów w zakresie tego projektu :). To prawda. UEFA kontraktuje ze swoim partnerem technologicznym możliwość obsłużenia mediów i UEFA family. Z 70 Gbp/s – 10 Gbp/s przeznaczone jest na potrzeby dostępu do Internetu dla mediów i służb obsługujących, czyli UEFA family, a pozostałe 60 Gb tylko do transmisji wideo.

Dostęp do Internetu oraz komunikacja głosowa – oprócz zwykłego komunikowania się służb UEFA – oznacza także np. możliwość bezpośredniego przesyłania zdjęć przez fotografów do agencji fotograficznych oraz komentowania meczy na bieżąco przez komentatorów sportowych wpinających się ze swoim sprzętem do dedykowanego stanowiska komentatorskiego.  Sama TVP zapewnia obecność swoich najlepszych komentatorów: Dariusza Szpakowskiego, Włodzimierza Szaranowicza, Jacka Kurowskiego, Rafała Patyry, Marcina Iwańskiego, Jacka Jońcy i Tomasza Jasiny.

Dostęp wi-fi na potrzeby publiczności oraz zasięg GSM, by można było obsłużyć telefonię komórkową, pozostaje w gestii stadionów i jak informuje Leszek Hołda – stadiony prowadzą rozmowy z tym zakresie z dostawcami, również z TP.

Pod egidą UEFA powstają także aplikacje mobilne. TP jest jedynym oficjalnym partnerem UEFA w aplikacjach mobilnych oraz partnerem w usługach dla kibiców opartych na GPS i geolokalizacji. Kibice będą mieli w czasie rzeczywistym dostęp do wyników meczów, ekskluzywnych zdjęć i newsów, statystyk, informacji o nadchodzących meczach i eventach towarzyszących, usługach na stadionie  itp. Będą mieli również możliwość oglądania meczy z wykorzystaniem telefonii komórkowej. O usługach mobilnych możecie poczytać na stronach UEFA ->http://www.uefa.com/mobile/

Kilka dni transmisji i … co dalej?

Podczas transmisji na wszystkich stadionach będzie czuwała ekipa techniczna TP licząca ok. 700 osób. – Nadzór techniczny planujemy zapewnić w większości własnymi siłami. Niewykluczone, że część usług, nie wymagających specjalistycznej wiedzy, np. pilnowanie przed uszkodzeniem, przecięciem kabli, czy usuwanie usterek patchcordów, będziemy zlecali innym firmom – mówi Leszek Hołda.

Po mistrzostwach infrastruktura zostanie wykorzystana na potrzeby sieci szkieletowej TP. Sprzęt ze stadionów zostanie zdemontowany i wykorzystany w projektach komercyjnych. To, co będzie kosztem, to kilkaset kilometrów okablowania światłowodowego i miedzianego dedykowanego – zgodnie z wymogami UEFA – wyłącznie na potrzeby Euro 2012. – Już dzisiaj analizujemy możliwości wykorzystania zbudowanej infrastruktury w przyszłości, po zakończeniu imprezy – podkreśla Leszek Hołda.

A nie byle jakie to będą kable :) – przepłynie nimi gigantyczna ilość danych. W trakcie mistrzostw Austria-Szwajcaria w 2008 roku szacowano, że przesłane dane zajmowały tyle miejsca, ile ilość zeskanowanych danych całej austriackiej Biblioteki Narodowej w Wiedniu. Leszek Hołda szacuje, że te z 2012 przynajmniej się podwoją.

O innych liczbach w ramach tego projektu pisze Marek Wajda na blogu TP. Poczytajcie: http://www.blog.tp.pl/technologiczny/entry/partnerstwo_w_liczbach

Tekst powstał w oparciu o rozmowę podczas konferencji Cisco Forum 2011: http://www.cisco.com/web/PL/event_forum/forum2011.html






Dodaj komentarz





*